poniedziałek, 6 maja 2013

spacer

Właśnie wróciliśmy ze spaceru.I nawet lody zjedliśmy, herbatkę wypiliśmy. Normalnie mam wrażenie jakby doktor L. (a co, z małej go będę pisać) starał się nadgonić za ten przyszły weekend co go nie będzie. Tzn nie będzie go tu, bo zamiast tu, to będzie się z kumplami obijał po amsterdamskich pubach i pewnie znając ich to nie tylko pubach.. Nieobca jest mi wizja że skorzystają ze wszystkich "dobrodziejstw" tego sławnego miasta.
Kupiłam dzisiaj guziki do płaszcza. Ostatnio jeden zgubiłam więc musiałam chodzić cały czas w rozpiętym. Ale teraz sobie wymienię i będzie git.
Kończymy oglądać 7. sezon "Przyjaciół", karmię Plujka. Życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz