czwartek, 2 maja 2013

zaczątek

Już już miałam zacząć pisać aż tu nagle zaskoczyło nas mleko. Uciekało z przepastnego wora na jedzonko. Właścicielem tegoż szanownego brzucha jest mój syn zwany od niedawna plujkiem bądź śmieszkiem w zależności co też akurat poczynia. Plujek ma niecałe 4 miesiące. Tak naprawdę powinien mieć dopiero 2 ale potoczyło się inaczej.Uwielbia się chichrać i żółtego psa.

Ja natomiast uwielbiam Plujka i jego Papę (aka Doktora L).
Aktualnie ciągle aklimatyzuję się w Depresji choć mieszkam tu już ponad 10 miesięcy.
Wychowuję dzidźka.
Szukam jakiejś drobnej fuchy co by Papę trochę odciążyć i może zacząć choć drobinkę życia "wśród ludzi".
Ścigam marzenia. Kilka już udało mi się doścignąć, ale wiele jeszcze przede mną.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz