sobota, 25 maja 2013

flaki z olejem

Doktor L. teraz zapracowany, że ho ho i jeszcze trochę. Jakby nie musiał jeść i oczywiście kawy to by już w ogóle zza komputera nie wstawał. No ale cóż. Wspieram i staram się ogarniać Plujka i wszystko, żeby mu ułatwić.
Właśnie co do Plujka to wczoraj pierwszy raz się śmiał na głos. No jakież to słodkie było! Kolejny krok do przodu.

I tak na nic nie ma czasu. Kupiłam sobie kiedyś Znaną-Gazetę-Geograficzną, żeby potłumaczyć i przy okazji się ciekawych rzeczy podowiadywać ale po prostu nie ma kiedy. Masakra.

Wysłałam jedno zgłoszenie.. zobaczymy co z tego będzie. Pewnie nic, ale nie ukrywam, że kasa by się przydała.

A dzisiaj to po prostu flaki z olejem. I tyle. O!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz