sobota, 20 lipca 2013

dom w depresji

Wreszcie. Po ponad miesiacu 'targowania' sie doszlismy do momentu, w ktorym obie strony sa w stanie sie zgodzic. Tak wiec kupujemy dom. W tym samym miescie w ktorym mieszkmy teraz, troche dalej od centrum, w spokojniejszej okolicy. Teraz to sie dopiero zacznie sajgon z przeprowadzka. Prawdopodobnie w tym mieszkaniu zostaniemy jeszcze do konca sierpnia a pozniej do czasu skonczenia remontu bedziemy mieszkac u rodzicow doktora L. Moze byc nawet calkiem milo.
Plujek sie przeziebil. A w zasadzie zarazil sie ode mnie, ale w zasadzie to nie wazne bo teraz i tak wszyscy chodzimy zasmarkani. Poza tym w pracy wszystko w porzadku. Zastanawiam sie nad jakims dodatkowym zajeciem dla siebie. Zajecie pilnie poszukiwane! Najlepiej takie za ktore mi ktos zaplaci ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz